O wydarzeniu

Po wakacyjnej przerwie, wracamy z naszym kultowym projektem filmowym, czyli Miasto Movie. Sezon wiosenny zakończyliśmy w estetyce westernu i opowieści z Dzikiego Zachodu. Jesień i wczesna zima należeć będą natomiast do innego kanonicznego w historii filmu gatunku, czyli horroru.

Kino grozy, jako oddzielna kategoria, jest niemal tak stare jak sama sztuka filmowa. Można wskazać tu choćby arcydzieła niemieckiego ekspresjonizmu takie jak „Gabinet doktora Caligari” i „Nosferatu – symfonia grozy” czy legendarne ekranizacje klasycznych powieści na czele z „Frankensteinem” Mary Shelley czy „Drakulą” Brama Stokera. W ponad 130-letniej historii kina tzw. „opowieści z dreszczykiem” zawsze cieszyły się wielkim powodzeniem u widzów.

Z biegiem lat horror, poza dostarczaniem rozrywki i adrenaliny, ewoluował też w stronę kina ambitnego, artystycznego lub społecznie zaangażowanego. Współcześni filmowcy często używają tej konwencji do opowiedzenia o aktualnych lękach i problemach naszego świata. Samo zjawisko zaś doczekało się wielu podgatunków i nurtów (horror psychologiczny, slasher, animal attack, gore, pastisz, survival, body horror itd.).

W naszym cyklu tradycyjnie już postaramy się zadbać o różnorodną selekcję. Nie zabraknie zatem zarówno klasyki, jak i nowości z różnych kinematografii świata.

Program na październik 2026

7 października (środa), godz. 19.00 | „Egzorcysta”, reż. William Friedkin, 122 min, USA 1973
14 października (środa), godz. 19.00 | „Od zmierzchu do świtu”, reż. Robert Rodriguez, 108 min, Meksyk, USA 1996
21 października (środa), godz. 19.00 | „Holy Spider”, reż. Ali Abbasi, 116 min, Dania, Francja, Niemcy, Szwecja, Włochy, Jordania 2022
28 października (środa), godz. 19.00 | „Lighthouse”, reż. Robert Eggers, 110 min, Kanada, USA 2019

Informacje praktyczne

Kiedy: 7, 14, 21, 28 października (co środę), godz. 19.00
Gdzie: Warsztaty Kultury w Lublinie, Grodzka 5a, sala widowiskowa – II piętro
Wstęp wolny

Dostępność

Opisy filmów

„Egzorcysta”, reż. William Friedkin, 122 min, USA 1973

Zdaniem wielu krytyków i filmoznawców to najważniejszy horror w dziejach kina, jak również obraz, który na stałe zmienił reguły gatunku. To przełomowe dzieło Williama Friedkina, nagrodzone dwoma Oscarami, do dziś stanowi inspirację i punkt odniesienia dla kolejnych pokoleń filmowców.

Preludium do tej historii stanowi dziwne, niepokojące zachowanie małej dziewczynki, budzące coraz większy lęk u jej matki. Kobieta wzywa kolejnych lekarzy i specjalistów. Wszyscy oni twierdzą, iż dziecko jest fizycznie zdrowe, natomiast jego stan pogarsza się z dnia na dzień. W końcu matka decyduje się na pomoc księdza, tytułowego egzorcysty. Od tej chwili rozpoczyna się walka o duszę i ciało dziecka, będąca jednocześnie symbolicznym starciem sił dobra i zła.

Wielkie kreacje aktorskie tworzą w „Egzorcyście” Ellen Burstyn, Max von Sydow oraz nastoletnia Linda Blair, której to rola (nagrodzona m.in. Złotym Globem i nominacją do Oscara) na stałe zapisała się w dziejach światowej kinematografii.

 

„Od zmierzchu do świtu”, reż. Robert Rodriguez, 108 min, Meksyk, USA 1996

Klasyk z katalogu Roberta Rodrigueza, będący swoistą hybrydą horroru, kina drogi, filmu gangsterskiego i czarnej komedii. Meksykański reżyser, przy wydatnej pomocy scenariuszowej Quentina Tarantino, tworzy iście wybuchową mieszankę. Tarantino zresztą wciela się w jedną z głównych postaci w filmie, niejakiego Richiego Gecko. Jego brata, Setha Gecko, znakomicie gra George Clooney, a gwiazdorską obsadę uzupełniają Harvey Keitel, Juliette Lewis i zjawiskowa Salma Hayek.

Wspomniani bracia Gecko to bezwzględni kryminaliści, którzy muszą przedostać się ze Stanów do Meksyku. W tym celu porywają pastora Jacoba wraz z jego rodziną. Wszyscy oni wyruszają w kierunku podrzędnej speluny o nazwie „Titty Twister”, gdzie bracia mają się spotkać ze swoim meksykańskim kontaktem. To, co czeka na nich na miejscu, przerośnie oczekiwania ich samych, jak i filmowej widowni.

Poza szalonym scenariuszem i doborową obsadą, ważnym elementem tej kultowej produkcji jest też świetny soundtrack z hitami m.in. ZZ Top czy Tito & Tarantula.

 

„Holy Spider”, reż. Ali Abbasi, 116 min, Dania, Francja, Niemcy, Szwecja, Włochy, Jordania 2022

Film oparty na prawdziwej, wstrząsającej historii, która wydarzyła się w Iranie, w mieście Meszhed. Główna bohaterka to odważna, bezkompromisowa dziennikarka, tropiąca seryjnego mordercę kobiet (znakomita w tej roli Zar Amir Ebrahimi, nagrodzona za swoją kreację Złotą Palmą w Cannes). Kobieta ma przeciw sobie zarówno fanatycznego zbrodniarza-psychopatę, jak i cały opresyjny, patriarchalny system.

„Holy Spider” działa równie mocno na dwóch płaszczyznach. Pierwsza z nich to oczywiście rewelacyjny, trzymający w napięciu dreszczowiec, z klasycznym motywem śledztwa. Kolejna, to komentarz – przerażający bardziej niż sam morderca – do aktualnej sytuacji kobiet w Iranie, gdzie religijny fanatyzm i usankcjonowana przemoc stanowią do dziś prawdziwe źródło horroru.

„Holy Spider” to kino czerpiące inspiracje z najlepszych thrillerów i obrazów z nurtu true crime, będące jednocześnie gorzkim, lecz niezwykle potrzebnym filmem społecznym, przybliżającym nam realia świata, o istnieniu jakiego na co dzień nie mamy pojęcia.

 

„Lighthouse”, reż. Robert Eggers, 110 min, Kanada, USA 2019

Robert Eggers to dziś jedna z czołowych postaci współczesnego kina. Reżyser zafascynowany jest gotykiem, klasycznymi horrorami, mistycyzmem i poetyką baśni w duchu braci Grimm. Przedstawił się filmowemu światu rewelacyjnym debiutem – „Czarownica. Bajka ludowa z Nowej Anglii”, gdzie już można dostrzec cechy jego unikalnego stylu. Swoją pozycję ugruntował kolejnymi tytułami takimi jak: „Nosferatu”, „Wiking” czy właśnie „Lighthouse”, a już pod koniec roku do kin wejdzie „Werwulf”, czyli jego autorski wariant historii o wilkołaku.

Jeśli chodzi o „Lighthouse”, jest to fenomenalne studium izolacji oraz wynikającej z niej paranoi. Film opiera się w dużej mierze na wybitnych kreacjach dwóch aktorów – Willema Dafoe i Roberta Pattinsona. Wcielają się oni w odciętych od świata latarników. Skazani na siebie, coraz bardziej pogrążają się w obłędzie i psychozie. Czarno-białe zdjęcia (ukłon w stronę niemieckiego ekspresjonizmu), ciasne, klaustrofobiczne kadry i niesamowita atmosfera narastającej grozy dopełniają tego niezwykłego dzieła.