Tomasz Bielak, Plusk
Posłuchaj:
Na muralu Tomasza Bielaka grupka chłopców – dzieci na progu dojrzewania – bawi się w rzece. Scena przywołująca wspomnienia z dzieciństwa umieszczona została bezpośrednio nad brzegiem Bystrzycy na urządzeniu hydrotechnicznym spiętrzającym wodę. Jego kształt podyktował kompozycję obrazu.
Praca jest dobrze wpisana w kontekst miejsca; realna rzeka zamienia się w swoje graficzne przedstawienie tuż nad powierzchnią wody. Sielankowość obrazu podkreśla tytułowe słowo plusk naśladujące dźwięk uderzenia o wodę, skoku do niej. Wymowa obrazu jest jednak niejednoznaczna. Miejsce, w którym powstał mural, nie służy do pływania, a wręcz jest niebezpieczne. Na kąpiel nie pozwala też zanieczyszczenie rzeki, a w końcu i pewnego rodzaju kulturowy wstyd przed publicznym zdjęciem ubrania i zanurzeniem się w wodzie; od tego są dzisiaj baseny.
Kąpiący się to stary temat, który prezentowany jest w historii sztuki na wiele sposobów. Dziś patrzymy na dawne obrazy z tęsknotą za nieskażoną naturą i z wyrzutami sumienia. Mural Bielaka także wywołuje poczucie nostalgii i lekkiego niepokoju. Białe, prawie niematerialne postacie wyglądają trochę jak duchy, są refleksem innego czasu. Jednym z wątków pracy jest granica, za którą kończy się beztroska, a powoli zaczyna odpowiedzialność. Plusk i szum wody drastycznie cichną w czasie upałów, a rzeka zmienia wówczas swoje oblicze. Jest to zjawisko coraz bardziej powszechne i dobitnie pokazujące, co może nas czekać.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego

Posłuchaj w aplikacji Echoes












